Z Gdyni relacja : Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim część 3 – Twoja najważniejsza walka

Jest grubo po 20 : 00. Zdążyłam już się posilić i wracam w pośpiechu do swojej kwatery.

Bardzo mi spieszno, bo padać zaczyna a wiatr z każdą minutą staje się odczuwalnie silniejszy i bardziej dokuczliwy i z każdym krokiem zdaję sobie coraz bardziej sprawę, że wiatr ów przestaje być wiatrem, to już nie wiatr – to … prawdziwa wichura. I coraz mocniej przybiera to zjawisko na sile.

201606172163 Czytaj dalej Z Gdyni relacja : Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim część 3 – Twoja najważniejsza walka

Z Gdyni relacja : Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim część 2 – Atmosfera robi się ….

No, dobrze skoro tu już jestem i słyszę mewy fruwające w powietrzu to znak, że woda morska gdzieś niedaleko 😉

A jak niedaleko to wypadałoby tą wodę zobaczyć, nie inaczej 😉

Moja nowa metamorfoza 😉

Nie może przy tym zabraknąć nowego look’u –  hmmm  ? To w którym mam iść ? Pomożecie wybrać  ? 😉

201606172143201606172133 201606172128201606172132201606172129201606172118201606172142 201606172136
Czytaj dalej Z Gdyni relacja : Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim część 2 – Atmosfera robi się ….

Z Gdyni relacja: Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim część 1 – To dopiero przymiarka …

Ręka z kubkiem powoli wędruje w stronę stołu. W pokoju unosi się cudowny aromat rozgrzewającej cieczy. Niby zwykła herbata a robi się od razu cieplej. Jest tak przytulnie, bezpiecznie i błogo. I aż trzęsie na samą myśl o tym co dzieje się na zewnątrz.

Raz po raz przez okno widać ludzi; ludzi pędzących  w koszmarnym pośpiechu; owiniętych foliami przeciwdeszczowymi i przyodzianymi w różnej maści sztormiaki.

Oni galopują pchani pędem wiatru albo pod wiatr, kto to wie ? Cała Gdynia dzisiaj biega ….

Ej, czyżby nie za wcześnie na bieganie ? Do startu pozostało jeszcze 2, 5 godziny …. Jest jednak coś, co zmusza dzisiaj tych ludzi do biegania a  …. czas  pędzi niemiłosiernie.


Zbliża się godzina zero, do startu zostało jeszcze 1,5 godziny. Ludzie za oknem już nie galopują, jest nadzieja ale leje jeszcze …

– No, Kochana w drogę – nie po to przyjechałaś taki szmat drogi, żeby teraz odpuszczać. Zwłaszcza, że ludzie na Ciebie też czekają. Idziesz ?

–  Idę …. ale jak mocniej dmuchnie od morza to co zrobię …

–  To będziesz  bardzo szybko uciekać.

–  Ty jesteś szalona dziewczyno, a jak odwołają zawody ? Nie czytałaś komunikatów na Fejsie ?

–  To stanę chociaż na starcie, no zobacz już tak nie dmucha; nie powiem sobie, że nie spróbowałam.


Witam Was Kochani tym nieco niecodziennym wstępem bo i zawody chociaż na zwykłą dychę były niecodzienne a sam wyjazd niesamowity i pełen przygód. Bardzo wiele się na nim działo ale … po kolei .

———————————————————————————————————-

A to wykrakali ….

W ten piątek obudziło mnie odgłosy gęsto spadających kropel. Była godzina bardzo bardzo wczesna. Spojrzałam za okno. Przecinające niebo błyskawica mówiła jednogłośnym językiem: BURZA !!!

A niech to, prognozę słuchałam i wreszcie mogę dać tym prezenterom 100 punktów, mieli rację. Ale dlaczego nie mogli trafić z tym totolotkiem w inny dzień ?

Cóż  – pytanie retoryczne ale do godziny 24 :00 na pewno się wypogodzi 🙂 Musi.

Niebieska folia przeciwdeszczowa, którą wczoraj na wszelki wypadek (gdyby te prognozowe wróżby jednak się miały spełnić) przyszykowałam staje się moją warstwą wierzchnią. Ubieram się.201606172066

Czytaj dalej Z Gdyni relacja: Nocny Bieg Świętojański z PKO Bankiem Polskim część 1 – To dopiero przymiarka …

Nie ważne jak szybko biegniesz …

“Mamo, mamo biegniemy?” zapytał się w pewnym momencie spaceru mój syn”.
A … wiesz, nie mam butów …

201606112044

Pobiec nie mogłam ale za to potruchtać mogłam a i tak wieczorem dodatkowo “dałam sobie w żyłę” godzinę biegowego narkotyku 🙂 😀 😛

Nie ważne w jakiej formie – czy to rower, czy spacer; nie ważne nawet jak szybko biegniesz. Ważne że coś robisz; ważne, że aktywnie 🙂

 

Bo nigdy dwa razy nie spojrzysz tak samo …. czyli rzecz o “robieniu” fotek :)

 

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, co dokładnie decyduje o tym, że w danej chwili rodzi się w Tobie myśl i pragnienie by zrobić zdjęcie ?

To coś – to jest ten ułamek sekundy, ten element zaskoczenia gdy spojrzysz na to drzewo, na ten obłok i widzisz wspaniały obraz namalowany przez naturę. Gdy nagle za zakrętem, gdy nagle pod stopami; w momencie gdy zadrzesz głowę; gdy nagle obok siebie zobaczysz “coś” co zaskoczy Cię i “powali na kolana”?

201606081904

Czytaj dalej Bo nigdy dwa razy nie spojrzysz tak samo …. czyli rzecz o “robieniu” fotek 🙂

Biegowy Dziennikarz Roku 2015/2016 – jestem nominowana, proszę Was o głosy :)

Kochani 🙂 GŁOSOWANIE !!!

W ubiegłym roku z Waszą pomocą udało mi się uzyskać wyróżnienie.

Dziś daliście mi kolejną szansę – dziękuję Wam za zaufanie <3
To dla mnie bardzo ważne 🙂

I dziś ponownie wychodzę do Was z prośbą o poparcie mojej kandydatury w plebiscycie BIEGOWY DZIENNIKARZ ROKU 2015/2016 bo do tego tytułu jestem nominowana też w tym roku; wygrać też mogę nagrodę w wysokości 30 000 zł (nominacja dotyczy bloga : http://www.zakochanawbieganiu.pl/ a konkurs organizuje jak co roku Festiwal Biegowy w Krynicy Górskiej.

PDS_20150911_0279

Czytaj dalej Biegowy Dziennikarz Roku 2015/2016 – jestem nominowana, proszę Was o głosy 🙂

Koncentracja w bieganiu

Im dłużej biegam – tym coraz bardziej liczy się dla mnie bieganie świadome.

Czyli staram się z każdej biegowej porażki wyciągnąć lekcję i wnioski – tak aby zminimalizować ryzyko kontuzji i wprowadzić je w życie.

Po prostu chcę cieszyć się tym bieganiem jeszcze przez jakiś czas 🙂 Przez jaki nie wiem ale oby jak najdłużej.

 

Ważne pozabiegowe aspekty

Jak ważne dla biegacza/biegaczki jest wiele pozabiegowych aspektów – o tym nieraz pisałam już na blogu (pisałam m.in. o rozciąganiu, rozgrzewce, ćwiczeniach stabilizacyjnych i siłowych, odpowiedniej ilości snu, regeneracji, systematyczności itd. itd.).

Każdy/a z nas wraz z nabieraniem biegowego doświadczenia uczy się też słuchać własnego organizmu, dzięki czemu m.in. przeczuwamy, czy warto kontynuować trening czy nie; mamy świadomość tego jak się czujemy podczas tego biegu czy wgląd w to – co się z nami dzieje.

 

Koncentracja – Twoje tu i teraz

201606031775

 

Czytaj dalej Koncentracja w bieganiu

To – co najważniejsze w bieganiu

 

Wiecie – szczęściarą prawdziwą jestem 🙂

Już czwarty rok mi leci odkąd postawiłam swój pierwszy biegowy krok a ja wciąż potrafię się cieszyć bieganiem. 🙂

Uświadomiłam ten fakt sobie dogłębnie na ostatnim treningu.

Wiecie – przez te wszystkie lata wiele się na mojej drodze zmieniało : obierałam różne kierunki i cele, zmieniały się moje motywatory; raz goniłam wyniki a innym razem było mi to obojętne.

Często gubiłam się w niewiedzy i braku doświadczenia; łapały mnie kontuzje; robiłam sobie przerwy …  wracałam, wyciągałam wnioski z porażek; potrafiłam się na to bieganie obrazić a ono … nie.

201605151572

Tego nie zatraciłam na swojej drodze

Czytaj dalej To – co najważniejsze w bieganiu